Wzorowe Miasto i okolice
Zamówienia przyjmujemy do poniedziałku do 18:00.
Gospodarstwo rodzinne od 1994 roku
Uprawiamy warzywa i ziemniaki, hodujemy krowy, kozy i kury. Sprzedajemy prosto z podwórza albo przywozimy do domu — i zawsze wiedzą Państwo, z którego pola to jest i kiedy było zebrane.
Wtorek i piątek 14:00 – 18:00, sobota 8:00 – 12:00. Zapraszamy na zakupy prosto do nas albo przywieziemy skrzynkę do domu.
Kiedy przyjeżdżamy do PaństwaSkrzynka na miarę
Żadnych stałych zestawów. Proszę wybrać dokładnie to, co w domu zostanie zjedzone — skrzynka napełnia się na oczach, a cenę widać od razu. Dowóz jest bezpłatny od stu trzydziestu złotych.
Kalendarz sezonowy
Nie sprzedajemy pomidorów w styczniu. Proszę kliknąć miesiąc, a zobaczą Państwo, co mamy wtedy z własnej ziemi — wyróżnione jest to, co akurat jest w szczycie sezonu.
Wyróżnione pozycje są w danym miesiącu w szczycie sezonu — wtedy są najtańsze i najlepsze. Pozostałe mamy z przechowalni albo w mniejszej ilości.
Dowóz
Dowozimy dwa razy w tygodniu. Dzwonimy około piętnastu minut przed przyjazdem, żeby nie musieli Państwo czekać przy oknie.
Zamówienia przyjmujemy do poniedziałku do 18:00.
Zamówienia przyjmujemy do czwartku do 18:00.
Bez zamówienia, ale co się wyprzeda, tego już nie ma. Z zamówieniem odłożymy dla Państwa.
Stoisko numer 14 przy fontannie. Przyjmujemy też karty.
O nas
Gospodarstwo przejął dziadek w 1994 roku, kiedy ziemia wróciła do rodziny. Było wtedy kilka hektarów i dwie krowy. Dziś uprawiamy osiemnaście hektarów, ale wciąż robimy to we trójkę — i to pilnuje, żebyśmy nie uprawiali więcej, niż zdążymy porządnie obrobić.
Nie mamy certyfikatu ekologicznego i nie udajemy, że mamy. Pryskamy tylko wtedy, gdy inaczej się nie da, i zawsze powiemy czym i kiedy — jest to napisane na tablicy przy wejściu na podwórze i w każdej skrzynce.
Częste pytania
Nie i certyfikatu nie mamy. Oznaczałoby to papierologię i koszty, które musielibyśmy przerzucić na ceny. Uprawiamy tak, jak to ma sens: stosujemy płodozmian, nawozimy własnym obornikiem i chemicznie działamy tylko wtedy, gdy inaczej stracilibyśmy całą kwaterę. Czym i kiedy pryskaliśmy, piszemy na tablicy przy wejściu i w skrzynce.
Bo nie sortujemy według wyglądu, tylko według smaku i świeżości. Krzywa marchew ma tyle samo cukru co prosta. Jeśli coś w skrzynce naprawdę się Państwu nie podoba, prosimy powiedzieć kierowcy, a odejmiemy to od ceny — bez dyskusji.
Warzywa liściaste trzy do pięciu dni w lodówce, korzeniowe nawet trzy tygodnie w piwnicy. Jaja zbieramy w dniu dowozu, więc mają przed sobą cały miesiąc. Mleko jest niepasteryzowane — wytrzyma trzy dni i trzeba je przegotować, jeśli piją je dzieci do trzech lat.
Nie trzeba, nie mamy żadnej subskrypcji. Zamawiają Państwo wtedy, kiedy chcą. Jeśli życzą sobie Państwo stałej skrzynki, zapiszemy Państwa i w poniedziałek napiszemy, co w niej w tym tygodniu będzie — a Państwo odpiszą tylko tak albo nie.
Tak, ale tylko po uzgodnieniu i w ograniczonej ilości — wołowinę i koźlinę z własnej hodowli, w elementach albo w paczce. Ubój robimy w certyfikowanej ubojni, a nie na podwórzu. Zamawia się z wyprzedzeniem, zwykle miesięcznym.
Przy odbiorze, gotówką, kartą albo BLIK-iem — terminal ma także kierowca. W gospodarstwie i na targu przyjmujemy wszystko. Fakturę możemy wystawić także firmom i stołówkom, z terminem płatności 14 dni.
Kontakt
Telefon odbieramy, gdy nie jesteśmy w polu — a gdy jesteśmy, oddzwonimy wieczorem. Na wiadomości odpisujemy szybciej.